Minister finansów Andrzej Domański podsumował na konferencji prasowej osiągnięcia prac w ramach “Deregulacji 1.0” i wskazał kierunki drugiej odsłony procesu.
Zaznaczył przy tym, że prezydent Karol Nawrocki zawetował część proponowanych zmian. — To wszystko były złe decyzje ze strony prezydenta […] nas to w żaden sposób nie zniechęca, będziemy dalej kontynuować — zapowiedział.
Andrzej Domański przekazał, że część z zaplanowanych projektów nie doszła do skutku ze względu na prezydenckie weta.
— Wiele z tych projektów zostało zawetowanych przez pana prezydenta, konkretnie 21 zmian deregulacyjnych. Zmian, które nie miały charakteru politycznego, miały charakter upraszczający prowadzenie działalności gospodarczej w naszym kraju — powiedział minister.

— Prezydent zawetował zmiany, które ograniczały biurokrację, papierologię, które sprawiały, że prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce byłoby łatwiejsze — podkreślił.
Minister zapowiada kontynuowanie prac
— Pan prezydent zawetował również zmiany, które chociażby ograniczały nieproporcjonalność niektórych sankcji za nieumyślne błędy przedsiębiorców — dodał. Andrzej Domański ocenił, że to były “złe decyzje ze strony prezydenta”. — Nas to w żaden sposób nie zniechęca, będziemy dalej kontynuować — zapowiedział.
Tymczasem minister do spraw nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek podsumował, że pierwsza faza deregulacyjna trwała niemal 1,5 roku. — To była faza oparta o punktowe zmiany w przepisach prawnych dotyczących różnych aspektów. Znakomita część tych zmian została przygotowana przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego — zaznaczył.
— Udało nam się zrealizować ponad 160 zmian prawa, ułatwiających życie obywateli — wyliczył. Berek dodał, że dwie trzecie z 347 zapowiadanych zmian prawa zostało przeprocedowanych przez rząd. — Nad pozostałymi pracujemy — zapowiedział.
Deregulacja 2.0. Minister wskazał kierunki
Andrzej Domański wymienił również cztery nowe kierunki deregulacyjne. — Nasze priorytety są jasne: ma być prościej i ma być pewniej — powiedział.
Wskazał przy tym, że pierwszym kierunkiem są pewne interpretacje podatkowe. — Po drugie rozszerzenie “milczącej zgody”, po trzecie: jasne i czytelne procedury kontaktu relacji z administracją i po czwarte, może najważniejsze — wykorzystanie tej olbrzymiej rewolucji cyfrowej, którą wszyscy obserwujemy, do tego, aby podatnikom było prościej prowadzić biznes, prościej go rozwijać, prościej zatrudniać — wymienił.
Później, tłumacząc proponowane zmiany, wyjaśnił, że rząd planuje wprowadzić zasadę “milczącej zgody” dotyczącą odroczenia terminów podatkowych dla osób fizycznych oraz przywrócenia terminów zgłoszenia nabycia spadku lub darowizny. — Silna gospodarka zaczyna się od wzajemnego zaufania pomiędzy państwem i przedsiębiorcą — podkreślił przy tym. Zapowiedział ponadto propozycję zmian w deklaracjach podatkowych. — System sam powiadomi podatnika, gdy w rozliczeniu znajduje się błąd. Jeśli podatnik sam go poprawi, bez upomnienia urzędnika, zapłaci o połowę mniejsze odsetki — wyjaśnił.
Zmianom mają ulec również czasowe kontrole podatkowe. — Podatnicy będą mieli jasną, precyzyjną informację, kiedy zaczynają się, a kiedy kończą interwencje sprawdzające […]. Podatnik, który dostosuje się do ustaleń poczynionych w ramach czynności sprawdzających, będzie korzystał z ochrony przed odsetkami za zwłokę i odpowiedzialnością karno-skarbową — wyjaśnił.
Minister finansów zapowiedział, że przedsiębiorcy otrzymają darmową aplikację do wystawiania paragonów, a klienci możliwość otrzymania e-paragonów. — Zamiast obowiązku posiadania fizycznej kasy fiskalnej, wystarczy prosta i darmowa aplikacja na dowolne urządzenie mobilne — wyjaśnił Domański. Jednocześnie podkreślił, że nie oznacza to końca tradycyjnych paragonów.
— Darmowa aplikacja ograniczy papierologię, ale także dodatkowe koszty prowadzenia działalności. W żaden sposób nie ograniczamy możliwości korzystania z tradycyjnych kas fiskalnych czy wirtualnych kas online — podkreślił.
Tymczasem Maciej Berek zapowiedział, również prace nad zmianami w lokalnych przepisach podatkowych. — Będziemy wspólnie z administracją samorządową wypracowywać rozwiązanie, które zapewni jednolitość interpretacji prawa dotyczącego podatków lokalnych, tak żeby niezależnie od tego, o jakiej gminie mówimy, żeby przepisy zawsze znaczyły to samo — wyjaśnił.
Zmienić mają się również przepisy dotyczące interpretacji podatkowych. — We wszystkich interpretacjach indywidualnych, których rocznie jest wydawanych ok. 25 tys., a w systemie jest ich ok. 500 tys., każda taka interpretacja będzie miała wskazany okres ważności, co do zasady będzie to interwał 5-letni — wyjaśnił minister Berek.