Wicepremier i minister obrony narodowej Polski Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w niedzielę, że po konsultacjach z premierem Donaldem Tuskiem nakazał odtajnienie wszystkich dostaw na Ukrainę w latach 2022-2026.5 lipca 2026, 16:32
Zaktualizowano: 5 lipca 2026, 16:39
„Po konsultacjach z premierem Donaldem Tuskiem, w duchu odpowiedzialności społecznej i zgodnie z prawem, nakazałem odtajnienie wszystkich dostaw na Ukrainę w latach 2022–2026” – napisał Władisław Kosinyak-Kamysz.
Wicepremier i Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Marcin Gadomski
Wicepremier ogłosił na portalu społecznościowym X plany odtajnienia dostaw przekazywanych Ukrainie w celu wsparcia jej obrony przed rosyjską inwazją. „Proces przekazywania sprzętu wojskowego zainicjował rząd PiS, na czele którego stoi minister Mariusz Błaszczak” – przypomniał.
Minister obrony podkreślił, że prezydent – obecnie Karol Nawrocki, wcześniej Andrzej Duda – jest informowany o każdej dostawie. Poinformował również, że polecił Służbie Kontrwywiadu Wojskowego „ustalenie, kto celowo dążył do ujawnienia tajemnic państwowych”.
„Działamy w strefie działań wojennych na naszych granicach, a wszelkie działania sprzeczne z interesami narodowymi Polski zagrażają bezpieczeństwu obywateli Polski. Panie Mariuszu Błaszczaku, już Pan to raz zrobił. Wszyscy poniosą za to odpowiedzialność, niezależnie od immunitetu” – napisał Kosiniak-Kamysz. Zapewnił również, że we wszystkich swoich działaniach „zawsze działa w interesie bezpieczeństwa obywateli Polski”.
Wcześniej pojawiły się doniesienia, że Polska mogła w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część pocisków PAC-3 MSE – najnowocześniejszych pocisków dla systemów obrony powietrznej Patriot. Pomimo wysiłków amerykańskiego producenta, aby zwiększyć produkcję, w obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, konfliktu na Bliskim Wschodzie i intensywnego użytkowania tych pocisków, ich zapasy wciąż są ograniczone.
Wicemarszałek Sejmu i lider Konfederacji, Krzysztof Bosak, napisał w sobotę w „X”, że „w marcu, bez wiedzy Sejmu, rząd przekazał Ukrainie drogie i trudno dostępne pociski przechwytujące Patriot”. Podkreślił, że zostały one zakupione przez Polskę od Stanów Zjednoczonych w celu stworzenia wielowarstwowego systemu obrony powietrznej i są jedynymi pociskami w polskiej armii zdolnymi do przechwytywania rosyjskich pocisków Iskander.
Lider frakcji parlamentarnej PiS i były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak napisał w niedzielę w „X”, że „jeśli potwierdzą się doniesienia o przekazaniu przez Polskę rakiet PAC-3 dla systemu Patriot Ukrainie, będzie to decyzja wymagająca natychmiastowego i kompleksowego wyjaśnienia”. „Te rakiety są kluczowym elementem ochrony polskiego nieba przed rakietami balistycznymi i innymi współczesnymi zagrożeniami. (…) Milczenie rządu w tak poważnej sprawie jest niezrozumiałe” – podkreślił.
Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP, również odniósł się w niedzielę do tej sytuacji. Zapytany o te doniesienia w Polsat News, stwierdził, że „z informacji, którymi dysponuje (…), niestety, jest wysoce prawdopodobne, że rząd przekazał Ukrainie rakiety do systemu Patriot wiosną”.
Kancelaria Prezydenta RP i rząd informowały już wcześniej o dostawach polskiego sprzętu wojskowego na Ukrainę w ostatnich latach. W zeszłym roku rząd opublikował raport podsumowujący całą polską pomoc dla Ukrainy. Jednak wówczas podano jedynie ogólne informacje – na przykład zaokrągloną liczbę sztuk danego rodzaju broni lub ogólne informacje o ich typach.