Były asystent społeczny posła PiS Marcina Horały został zatrzymany w związku z operacją “Hellfire” wymierzoną w przestępczość pedofilską — informuje nieoficjalnie RMF FM. Polityk odniósł się już do sprawy. “Jego zachowanie nie wzbudzało żadnych podejrzeń, co więcej był wówczas sprawdzany przez służby państwowe w procedurze uzyskania dostępu do informacji niejawnych z pozytywnym skutkiem” — napisał.
Jak podaje RMF FM, były asystent miał usłyszeć zarzuty z artykułu mówiącego między innymi o produkowaniu, posiadaniu lub rozpowszechnianiu treści pornograficznych z udziałem małoletnich. Za te czyny grozi do 15 lat więzienia. Nie przyznał się do zarzutów.
Podczas przeszukania domu mężczyzna miał przekazać policjantom, że zna wpływowych ludzi. Rozgłośnia informuje, że zastosowano policyjny dozór, a także poręczenie majątkowe w kwocie 100 tys. złotych.
Media: były asystent Horały zatrzymany. Poseł PiS zabrał głos
Marcin Horała powiedział, że o zatrzymaniu dowiedział się od RMF FM. Dodał, że obecnie nie utrzymuje kontaktów z asystentem. — Generalnie jakoś tam luźno się znamy. Gdzieś tam rok czy półtora roku temu jakąś kawę wypiliśmy, na zasadzie co tam słychać — powiedział poseł PiS.
Polityk zamieścił później oświadczenie w mediach społecznościowych. “Osoba, o której mówił mi reporter RMF, nie jest moim asystentem społecznym od wielu lat. Jego zachowanie nie wzbudzało żadnych podejrzeń, co więcej był wówczas sprawdzany przez służby państwowe w procedurze uzyskania dostępu do informacji niejawnych z pozytywnym skutkiem” — napisał.
“Jedyna wiedza jaką mam w tej sprawie pochodzi z ustnej relacji dzwoniącego do mnie reportera” — dodał. “Każda sprawa podejrzenia o tego rodzaju obrzydliwe czyny powinna być dokładnie wyjaśniona, a osoby odpowiedzialne powinny ponieść surową karę. Próby naruszania mojego dobrego imienia przez łączenie mnie ze sprawą, z którą nie mam nic wspólnego, spotkają się ze stosowną reakcją prawną” — zapowiedział.
Osoba, o której mówił mi reporter RMF, nie jest moim asystentem społecznym od wielu lat. Jego zachowanie nie wzbudzało żadnych podejrzeń, co więcej był wówczas sprawdzany przez służby państwowe w procedurze uzyskania dostępu do informacji niejawnych z pozytywnym skutkiem.…
— Marcin Horała (@mhorala) May 8, 2026
Wielka operacja “Hellfire”. Zatrzymano ponad 120 osób
W czwartek (7 maja) Prokuratura Krajowa poinformowała o operacji “Hellfire”. W ramach akcji przeprowadzono ponad 177 przeszukań, zabezpieczono 1500 urządzeń sprzętu teleinformatycznego i nośników danych (telefony, komputery, laptopy, dyski, pendrive itp.), na których po wstępnej analizie ujawniono blisko 330 tys. plików wideo i zdjęć mogących zawierać treści o charakterze pedofilskim.
Zatrzymano 123 osoby w wieku od 19 do 94 lat. 95 osobom prokuratorzy przedstawili zarzuty popełnienia przestępstw związanych z pornografią z udziałem małoletnich, w tym w szczególności zarzuty produkowania, posiadania w celu rozpowszechniania treści pornograficznych z udziałem małoletniego, a także utrwalania i rozpowszechniania tego rodzaju treści. 47 osób zostało tymczasowo aresztowanych.