Do groźnego wypadku doszło w sobotni wieczór w Komorowicach pod Wrocławiem. Samochód osobowy wpadł do rzeki Ślęzy i dachował. W środku uwięziony był ranny kierowca. Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji przypadkowych osób, udało się uniknąć tragedii.
Wszystko wydarzyło się 9 maja, tuż po godz. 20.00. Jak informują ratownicy Dolnośląskiego WOPR, otrzymali zgłoszenie o wypadku od Centrum Powiadamiania Ratunkowego.
Świadkowie uratowali kierowcę, którego auto dachowało w rzece w Komorowicach pod Wrocławiem
Z relacji wynikało, że osobówka przebiła barierki na moście w Komorowicach i wylądowała w rzece, przewracając się na dach. W środku znajdował się kierowca.
Na miejscu bardzo szybko pojawiły się wszystkie służby ratunkowe. Ratownicy wodni, strażacy i pogotowie medyczne ruszyli na pomoc. Jednak zanim dotarli na miejsce, poszkodowanego mężczyznę z wraku wyciągnęli świadkowie zdarzenia. To właśnie oni jako pierwsi ruszyli na ratunek. Rannego kierowcę natychmiast przekazali pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego.
Działania na miejscu prowadziły także jednostki straży pożarnej PSP i druhowie z OSP, którzy zajęli się wyciąganiem samochodu z wody. Na miejscu obecna była również policja, która wyjaśnia okoliczności tego niebezpiecznego wypadku.