Podczas procesu zabija mordercę swojej córki: sześć lat więzienia

W trakcie procesu mordercy swojej 7-letniej córki Marianne Bachmeier podejmuje radykalną decyzję. Zrozpaczona matka strzela do mężczyzny na sali sądowej.

Tragedia miała miejsce 6 marca 1981 roku w Lubece. Jego działania natychmiast wywołały ogromne emocje i głęboko podzieliły społeczeństwo niemieckie.

Marianne Bachmeier wyciąga pistolet na sali sądowej

6 marca 1981 roku Marianne Bachmeier stawiła się w sądzie, gdzie toczył się proces Klausa Grabowskiego. Został on oskarżony o porwanie, znęcanie się i zabójstwo swojej siedmioletniej córki, Any.

Wchodząc na salę sądową, matka nagle wyciągnęła pistolet z torebki i otworzyła ogień do Klausa Grabowskiego, który zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.

Marianne Bachmeier została natychmiast aresztowana po incydencie. Jednak nie wydawała się żałować swoich czynów i szybko zyskała przydomek „mściwej matki”.

Jej historia wywołała ogromną debatę. Wielu kwestionowało prawny los, jaki powinien spotkać matkę, która zabiła domniemanego mordercę swojego dziecka.

Przekonanie, które dzieli Niemcy

Ostatecznie Marianne Bachmeier została skazana na sześć lat więzienia. Jednak odzyskała wolność po spędzeniu prawie trzech lat za kratkami.

Czterdzieści lat później orzeczenie to nadal budzi kontrowersje. Badanie przeprowadzone przez Instytut Allensbach wyraźnie ujawnia głębokie podziały w społeczeństwie niemieckim.

Przeczytaj także:  Sébastien Delogu (37 lat): ta wiadomość na Tinderze wywołała skandal „pokazał swoje…”

Około 28% respondentów uznało wyrok za odpowiedni. Z kolei 27% uznało go za zbyt surowy.

Co więcej, 25% ankietowanych uznało wyrok za zbyt łagodny. Nawet po śmierci Marianne Bachmeier, obywatele pozostają głęboko podzieleni w tej sprawie.

Szczególnie trudne dzieciństwo

Przed tą tragedią Marianne Bachmeier sama przeżyła bardzo trudne dzieciństwo. Jej ojciec był członkiem Waffen-SS.

Dorastając, doświadczyła kilku gwałtów. Następnie, mając zaledwie 16 lat, po raz pierwszy zaszła w ciążę.

Marianne Bachmeier postanowiła oddać swoje dziecko do adopcji. W wieku 18 lat oddała do adopcji również swoje drugie dziecko.

Jednak gdy w 1973 roku urodziła swoje trzecie dziecko, podjęła inną decyzję. Tym razem postanowiła zatrzymać dziecko.

Nadała córce imię Ana i wychowywała ją samotnie. Przez kilka lat matka i córka dzieliły w ten sposób swoje codzienne życie.

Ana zostaje porwana przez Klausa Grabowskiego

W maju 1980 roku między Marianne Bachmeier a Aną wybuchła kłótnia. W rezultacie dziewczynka postanowiła opuścić szkołę.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *