14-letnia dziewczynka została zamordowana w drodze do szkoły w środę, 6 maja, w Fère-en-Tardenois (Aisne). 23-letni mężczyzna przyznał się później do jej zabójstwa.
Po tragedii w Fère-en-Tardenois (Aisne), główny podejrzany o zabójstwo uczennicy gimnazjum przyznał się do winy. Około godziny 8:00 rano młoda dziewczyna, idąc do szkoły , została zaatakowana nożem. „ Widziałam, że Chloé jest za mną, odwróciłam się i zobaczyłam, że jej już nie ma ” – powiedziała Franceinfo jedna z jej koleżanek z klasy. Zanim przyjechały służby ratunkowe, nastolatka już nie żyła, „ odnosząc liczne rany kłute ” – poinformowała prokuratura. Miała „ liczne rany szyi ”. Tego wieczoru aresztowano 23-letniego mężczyznę podejrzanego o zabójstwo nastolatki . Według Franceinfo i telewizji BFM, przyznał się on do winy .
„Właśnie z nim zerwała”: czy nastolatka padła ofiarą zabójstwa kobiety?
W wywiadzie dla Franceinfo przyjaciółka ofiary wyjaśniła, że czuła się zagrożona od kilku dni. Wyjawiła , że była w długotrwałym związku z tym mężczyzną, który był od niej o kilka lat starszy: „ Powiedziała mi już, że była z nim od dwóch lat, że właśnie z nim zerwała. Była szczęśliwa, to wszystko ”. Podejrzany potwierdził to podczas zatrzymania, wyjaśniając, że nie mógł znieść jej odejścia , co potwierdza teorię o zabójstwie . Według zeznań zebranych przez naszych kolegów z BFM TV, groził już ofierze telefonicznie . „ Powiedział: »Zabiję cię, dźgnę cię nożem…« ” – wspominała przyjaciółka młodej kobiety, która twierdzi, że zachowała nagranie rozmowy.
Żandarmeria zaangażowała znaczne zasoby, w szczególności „ w poszukiwaniu kluczowego świadka ”. Zmobilizowano ponad 85 żandarmów. W szkole, do której uczęszczała dziewczynka, uruchomiono infolinię wsparcia oraz oddział ratownictwa medyczno-psychologicznego (CUMP), które „powinny pozostać dostępne tak długo, jak to konieczne, aby umożliwić wszystkim otrzymanie wsparcia w tym trudnym okresie ” – potwierdził również rektor akademii w Amiens.
Najważniejsze wnioski:
W środę 6 maja w Fère-en-Tardenois (Aisne) zginęła 14-letnia dziewczynka.
Aresztowany tego samego wieczoru 23-letni mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów.
Miał rzekomo romans ze szkolną dziewczyną i nie mógł znieść tego, że go zostawiła.
Według przyjaciela ofiary podejrzany groził jej już telefonicznie i stosował wobec niej agresywne groźby.