Robert Lewandowski rozpoczął nowy etap kariery w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy Anna Lewandowska pojawiła się na koncercie Bad Bunny’ego w Warszawie. Zdjęcia opublikowane przez jego żonę wywołały falę krytycznych komentarzy w mediach społecznościowych. Gdy dyskusja nabrała rozpędu, piłkarz zdecydował się publicznie stanąć w jej obronie.
Robert Lewandowski rozpoczął nowy rozdział. Chicago Fire czeka na całą rodzinę
Po tygodniach spekulacji i transferowych doniesień Robert Lewandowski oficjalnie rozpoczął swoją przygodę z amerykańską Major League Soccer. Polski napastnik dołączył do Chicago Fire, a pierwsze dni po przylocie do Stanów Zjednoczonych upłynęły mu pod znakiem konferencji prasowej oraz pierwszych zajęć z nowym zespołem. Jak wynika z przekazanych informacji, do USA poleciał w towarzystwie Tomasza Zawiślaka, natomiast Anna Lewandowska oraz córki mają dołączyć do niego dopiero wtedy, gdy rodzina znajdzie odpowiedni dom w Chicago.
Choć przeprowadzka za ocean oznacza dla Lewandowskich początek zupełnie nowego etapu życia, pojawiły się głosy zwracające uwagę na nieobecność żony piłkarza podczas jego oficjalnego powitania w nowym klubie. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się pytania, dlaczego Anna Lewandowska nie towarzyszyła mężowi w tak ważnym momencie jego kariery.
Dla Roberta Lewandowskiego jest to kolejny ważny krok w karierze po latach spędzonych w Europie. W czasie gdy napastnik poznawał nowe otoczenie i rozpoczynał treningi z Chicago Fire, w Polsce trwała dyskusja dotycząca aktywności jego żony. To właśnie wydarzenia z mediów społecznościowych sprawiły, że temat szybko zaczął żyć własnym życiem i wzbudził ogromne emocje wśród internautów.

Czytaj więcej: https://goniec.pl/robert-lewandowski-stanal-w-obronie-zony-i-dal-popalic-krytykom-tak-podsumowal-ich-malzenstwo-mt-wpd-160726?fbclid=IwY2xjawTK0utleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFDT05ub0NKaTNTSGhkTjVhc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHuRz3pNsGrwrkTSdzg8yFOlvDKgbvHzCVGQq-URRklimeuMYTXIDFa-p4ziJ_aem_hq61nuF7pr0BwvVPnnHTQw